Odkąd pamiętam prawdziwe perły były dla mnie ucieleśnieniem antycznej biżuterii, aniżeli obiektem westchnień moich i wszystkich moich rówieśniczek. Przez ostatnie kilka tygodni moje nastawienie do tego surowca stopniowo się zmieniało, aż w końcu zmieniło się diametralnie. Wiadomo, że jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana.

szkatułka stackers
naszyjnik z perłą

Moje uprzedzenie do pereł sprawiło, że nigdy nie brałam ich pod uwagę. Nawet przez chwilę nie pomyślałam, że sama mogłabym je nosić. Wydawały mi się tandetne, staromodne i niepasujące do mnie oraz mojego stylu. Jeszcze rok temu wyznawałam zasadę, że im większy błysk, tym lepiej. Oczywiście starałam się w tym wszystkim zachować odpowiedni umiar. Nie bez powodu moim ulubieńcem przez ostatnie miesiące był łańcuszek w typie celebrytki. 

Będąc przy temacie błysku, warto, żebym wspomniała o reklamacji złotych kolczyków. To również dołożyło cegiełkę do zmiany mojego nastawienia względem pereł. Mianowicie, w zeszłym roku kupiłam złote kolczyki, których cena nie należała do niskich. Po pięciu miesiącach od zakupu zaczęły pojawiać się na nich nieestetyczne brązowe plamy, które nie sposób było nie zauważyć. Co gorsza, czyszczenie kolczyków zgodnie z zaleceniami producenta nie pomagało, a wada skutecznie uniemożliwiała korzystanie z nich. Rozumiem, że złoto może czernieć, ale po 5 miesiącach od zakupu? Tym sposobem moje zainwestowane pieniądze w złotą biżuterię okazały się pieniędzmi wyrzuconymi w błoto. Choć mam jeszcze nadzieję, że złożona przez mnie reklamacja zostanie pozytywnie rozpatrzona. 

Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana

perły Apart
Naszyjnik z perłami- Apart,
Złota zawieszka z perłą – Apart,

Perły
naszyjnik z pereł
perły

Dlaczego perły?

Zraziłam się do złota. A to sprawiło, że zaczęłam szukać czegoś mniej kosztownego. W porównaniu cenowym surowców to perły są na wygranej pozycji. Z racji mojego uprzedzenia do nich i ich wyglądu, stopniowo zaczęłam się do nich przymierzać i przekonywać. Przeglądałam oferty jubilerów i modele, jakie mają w swoim asortymencie. Znalazłam kilka propozycji, które przypadły mi do gustu i z czasem zaczęły mi się coraz bardziej podobać. Naturalność i delikatność to cechy, które mają dla mnie bardzo duże znaczenie. Nie bez powodu spodobały mi się perły w swojej naturalnej formie, nieidealne i niepowtarzalne.

Dzisiaj, po kilku dniach od zakupu mojego pierwszego naszyjnika z pereł muszę przyznać się do jednej rzeczy. Wciąż generalizuję. Mimo usilnych prób zdarza mi się jeszcze wrzucić coś do jednego worka. Przez długi czas moja świadomość dopuszczała do siebie tylko duże perły w formie długich operowych naszyjników. Nie brałam wtedy nawet pod uwagę faktu, że to nie perły mi się nie podobają. To naszyjniki, w jakich można je zobaczyć, za długie, wyglądające na ciężkie niemające wiele wspólnego z delikatnością o naturalności nie wspominając.

Okazuje się jednak, że perły mogą wyglądać stylowo i elegancko. A odpowiednio wybrane dodadzą klasy i delikatności zarówno stylizacji, jak i właścicielce lub właścicielowi.

perełka