Z roku na rok moje podejście do Świąt i ich celebracji bardzo się zmienia. Czuję, że jest we mnie o wiele mniej presji wynikającej z przygotowań do nich. Nie ma już święconych jajek, przedświątecznego postu oraz burzliwej gonitwy za sterylnie czystym mieszkaniem i umytymi oknami (jakby to w jakikolwiek sposób definiowało nasze celebrowanie). Jest za to wewnętrzny spokój i radość, z wolnych dni spędzonych na długich spacerach i niezliczonych kawach. A każde święto to dla mnie idealny moment na stworzenie bardziej eleganckiej stylizacji – OOTD#9.

I o ile na codzień w tej stylizacji czułabym się odrobinę overdressed, może dlatego, że sam zestaw kojarzy mi się z odświętnymi dniami, o tyle jest to idealny zestaw na wiosenne Wielkanocne popołudnie.

Cieszę się, że udało mi się wypracować idealny kompromis w obchodzeniu Świąt. Mogłabym nawet powiedzieć, że zmieniało się to u mnie powolutku od samego momentu wyprowadzki z domu rodzinnego. Od zawsze zastanawiałam się jaki jest sens nakładania na siebie presji związanej z przygotowaniem domu na dwa dni, które powinny wzbudzać w nas same pozytywne emocje. A ich efektem było coś zupełnie odmiennego. Zamiast radości widziałam stres. A w miejsce celebracji przygotowań gościł pośpiech. I góra jedzenia w lodówce, przygotowana na dwa dni. Zupełnie tak jakby czekał nas koniec Świata i trzeba było przygotować się na ten czas. Zawsze staram się na wszystko patrzeć z różnych perspektyw, ale jedna, jedyna rzecz, której nie rozumiem to: „PO CO TYLE JEDZENIA”?

kwitnąca wiśnia
loafersy – Massimo Dutti, pokazywałam tutaj,
spódniczka – Zara (podobna tutaj),
koszula – Zara (podobna tutaj, )
trencz – SuitSupply, pochodzi z wyprzedanej damskiej kolekcji,
jedwabna apaszka – Spadiora, efekt motyla,
rajstopy –Calzedonia,
torebka – Michael Kors, AVA
jedwabna gumka – mój własny projekt,

jedwabna frotka
Spadiora
ootd#9
ootd#9
ootd#9
ootd#9
kwiaty wiśni
trencz
loafersy Massimo Dutti
ootd#9
ootd#9

Zostaw komentarz

Brak komentarzy jak do tej pory :(