Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną stylizacją i nie wiem czy odbierzecie mnie dobrze. Możliwości są dwie. Albo powiecie że oszukuję i że ten OOTD#8 jest sprzed kilku dni, bo przecież w Holandii teraz pada deszcz i wieje wiatr, i że to w ogóle się nie liczy. Albo ucieszycie się ze zdjęć magnolii i jej kwiatów, których sama co roku wyczekuję, a publikuję je teraz, żeby odrobinę polepszyć swój humor, Wasz też.

A zdjęcie z magnolią było moim malutkim marzeniem od czasów kiedy zaczynałam interesować się fotografią. To nic, że to ja zwykle robiłam zdjęcia. Mimo to, koniecznie musiałam mieć jedno, tym razem zrobione mi, piękne instagramowe zdjęcie. Najlepiej z opadającymi już płatkami kwiatów. Od życzenia do jego wykonania minęło bardzo dużo czasu, ponad osiem lat. Ale w końcu się udało. Wydawać by się mogło, że to wielce trudna rzecz, dlatego zajęło mi to tak długo. Nic bardziej mylnego. Gdybym tylko chciała, znalazłabym wiele sposobności aby zrobić to wcześniej. I nie oznacza to, że tego nie chciałam, czekałam tylko na odpowiedni moment. Uczę się dozować przyjemność. Mam w swojej głowie wiele marzeń i planów, a im starsza jestem tym bardziej ostrożnie do nich podchodzę. Są takie, które mogłabym spełnić już teraz, ale po prostu tego nie robię. Nie czuję, że jestem na to gotowa.

Sneakersy – VEJA model Esplar,
spodnie – Arket,
t-shirt – Uniqlo,
trencz – Massimo Dutti, (podobny tutaj i tutaj)
torebka – Przywara-Strzałka, Baby Bag
okulary – Dior

ootd#8
stylizacja
buty veja
magnolia
ootd#8
ootd#8
outfit of the day
trencz massimo dutti
kwiat magnolii

Zostaw komentarz

Brak komentarzy jak do tej pory :(