Polene Tonca, siedziała w moich myślach przez długi czas. Nie skłamię, pisząc, że biłam się z myślami, czy kupić torebkę, która jakością nie odstaje od luksusowych marek, tym samym zaoszczędzić trochę pieniędzy, czy może ulokować swoje oszczędności w torebce od Diora. Ta druga opcja pozostawiała mi poczucie, że pieniądze, które wydam, zawsze będę miała możliwość odzyskać, sprzedając dany model. W danym momencie tkwiłam w martwym punkcie. Chciałam mieć dwie rzeczy naraz, oszczędności na koncie i pewność, że mój zakup nie okaże się tym, który drastycznie straci na wartości zaraz po wyjściu ze sklepu.

W ostatnich tygodniach coraz częściej łapię się na tym, że mimo iż staram się podejmować rozsądne decyzje zakupowe, to nie są one do końca dobre dla mojego portfela. W przypadku jakościowych produktów apetyt rośnie w miarę jedzenia. U mnie zaczęło się od jednej marynarki wykonanej z jedwabiu i lnu, dzisiaj, cała moja szafa wypełniona jest ubraniami, które są ekstremalnie wygodne, ale też i drogie. Dlatego, też zdecydowałam się, porzucić na jakiś czas większość moich luksusowych potrzeb. Do momentu, w którym będę bardziej bezpieczna finansowo. Podążanie za marzeniami nie jest niczego warte, kiedy przypłaca się je swoim zdrowiem. Tym bardziej, kiedy tym marzeniem jest torebka od znanego domu mody.

Polene tonca
Czarna Polene Tonca jako dopełnienie stylizacji
Olga Pękala w okularach
Stylizacja złożona z granatowej marynarki od 303Avenue, białej koszuli i jeansów
Czarne Loafersy Massimo Dutti i Polene Tonca

Polene Tonca to nie półśrodek.

O nie. Co to, to nie. Ten model nie jest moim zamiennikiem Diora, który ma za zadanie zadowolić moje potrzeby stylizacyjne. To torebka, do której uśmiechałam się już kilka razy i trudno było mi zdecydować czy faktycznie to model, który sprawdzi się w mojej szafie. Za każdym razem przeszkadzał mi jej długi pasek, który umożliwia noszenie jej na lub przez ramię. Dopiero po natrafieniu na jednego z TikToków, w jaki sposób można skrócić jej pasek, tym samym nosząc ją jako krótką torebkę na ramię, zdecydowałam się na jej zakup, od razu zakładając przerobienie paska. Oczywiście, poszłam dalej niż TikTok, kupiłam specjalny trzpień i przykręciłam go do paska, tym sposobem go skracając.

Stylizacja z popelinową koszulą i jeansami od Arket

Marynarka – 303 Avenue,

koszula – Massimo Dutti,

jeansy – Arket,

torebka – Polene,

loafersy – Massimo Dutti, zeszłoroczna kolekcja,

Rzeczy są dla mnie, nie odwrotnie.

Jeszcze jakiś czas temu nie pomyślałabym, że będę wprowadzać własne przeróbki w nowej torebce. Zawsze uważałam taką ingerencję jako niszczenie konkretnej rzeczy. Z tym że… to tak naprawdę nie jest niszczenie, a dopasowanie czegoś pod siebie, przecież tak samo robi się z ubraniami u krawcowej. Ciekawa jestem, jak wiele jest jeszcze we mnie przekonań, które ograniczają mnie w innych kwestiach.

Dzisiejsza stylizacja nie jest czymś mega wymyślnym. Połączenie granatowej marynarki, białej popelinowej koszuli i jeansów. Główną rolę w tym zestawieniu odgrywa oczywiście torebka, która jest w tym samym kolorze co loafersy. Odkąd sprzedałam swoją jedyną czarną torebkę, jaką miałam w swojej szafie, brakowało mi czegoś, co kolorystycznie będzie pasować do czarnego obuwia. Z opóźnieniem, ale dotarło do mnie, że czarna torebka jest elementem w mojej szafie, bez którego ani rusz. Chyba dlatego ostrzę pazurki na kolejny model bardzo podobny do Celine Belt Bag.

Dla nacieszenia waszego oka, nagrałam też unboxing.