OOTD#22 dopasowałam idealnie do aktualnie panującej pogody. Jednak dopiero po zobaczeniu zdjęć i ich efektów na wyświetlaczu komputera, niepewnie zerkając na datę, uświadomiłam sobie, że to już koniec października. Zaraz po tym pomyślałam o tym, co zwykła mawiać moja ukochana babcia. Piękna pogoda w październiku jest najbardziej zdradliwa i w tym miesiącu bardzo łatwo o przeziębienie.

Kiedy spojrzę kilka lat wstecz, dochodzę do wniosku, że to właśnie w okresie jesiennym najłatwiej u mnie o infekcje i przeziębienie. Dziw bierze, że w tym roku jeszcze nic mnie nie złapało. Może lepiej niech to się nie zmienia, a my powiedzmy, że wzięłam przykład z Holendrów i ich sposobów na hartowanie organizmu.

I co prawda nie jeździłam na rowerze w koszulce z krótkim rękawkiem przy dziesięciostopniowej pogodzie. Mimo to zdecydowałam się zaryzykować i ubrać lżej niż zwykle, zupełnie tak jakbym pomyliła jesień z wiosną. W tym przypadku różnicę robią tylko miesiące, bo temperatura jest prawie taka sama. Zresztą kto to widział 18 stopni pod koniec października? No właśnie, ja też nie. Dlatego korzystam ze słońca i ciepła, które lada moment może sobie pójść, bez uprzedzenia, nie zostawiając po sobie żadnego śladu na następne kilka miesięcy.

Przez ostatnie dni nie narzekam na brak wolnego czasu. Daję sobie przyzwolenie na słodkie lenistwo, a to okazuje się nie być takie łatwe dla mnie. Za cel postawiłam sobie, określenie równowagi pomiędzy pracą, tą poza etatem, i odpoczynkiem. Dopiero teraz czuję, jakby mój organizm łapał oddech od wszystkich zadań, jakie na siebie nałożyłam. Od jakiegoś czasu staram się nie popadać ze skrajności w skrajność w każdej kwestii. Niestety z ręką na sercu muszę przyznać się do tego, że pracoholizm, jest moją piętą achillesową i nie nauczyłam się jeszcze nie robić nic. Od zawsze staram się wykorzystywać swój czas w 100%. Leżąc na kanapie, oglądam szkolenia, na mojej ulubionej w ostatnich tygodniach platformie. Jeżdżąc na rowerku stacjonarnym, nadrabiam zaległości w filmach na YouTube, a idąc z Bonkersami na spacer, zakładam słuchawki i słucham podcastów. Wszystko po to, aby jak najbardziej spożytkować swój czas. 

OOTD#22
OOTD#22

Kiedyś myślałam, że ciężka i ciągła praca zaprowadzi mnie tam, gdzie chcę dojść. Dzisiaj wiem, że jedyne, do czego może mnie to doprowadzić, to do kompletnego zniechęcenia do moich zainteresowań i pasji. Nawet od tego czasem potrzebujemy odpoczynku. W życiu każdego szczęśliwego człowieka potrzebna jest zdrowa równowaga

pracoholizm, jest moją piętą achillesową i nie nauczyłam się jeszcze nie robić nic

Żakiet – Zara,
golf – H&M,
jeansy – Arket,
loafersy – H&M, Premium Selection,
torebka – Louis Vuitton,

torebka Speedy 25
ootd#22