Mam na myśli stylizację z cyklu tych letnich, niż jesiennych. I, mimo że na każdy nadchodzący sezon czekam z niecierpliwością i ciekawością, co nowego tym razem zaoferują nam marki modowe. To trochę przykro mi rozstawać się z długimi i ciepłymi dniami. Dlatego, na przekór wszystkim jesiennym stylizacjom publikowanym w internecie, przychodzę na bloga z letnimi loafersami i kremową marynarką. OOTD#19 możemy uznać za oficjalne zamknięcie letniego sezonu. Czas najwyższy, mamy już połowę września.

Każda pora roku ma dla mnie coś wyjątkowego. W lecie cenię długie dnie, pozwalające na zrobienie o wiele więcej niż w trakcie jesieni. A w jesieni lubię długie wieczory, spędzane na kanapie w towarzystwie dwóch czworonożnych przyjaciół, tlących się świec i muzyki wydobywającej się z Marshalla. Pearl Jam. To do niego zawsze wracam początkiem jesieni. Jestem bardzo sentymentalna.

A skoro już mówimy o tej chłodniejszej porze roku, to muszę się z Wami podzielić tym, że jakoś trudno mi wyciągnąć z dna szafy trencze i grube swetry. W długich jeansach też jakoś mi dziwnie. Czyżbym zbytnio przywiązała się do wygodnych letnich sukienek? Być może 😉

Sentymentalny – przesadnie uczuciowy; też: będący objawem przesadnej uczuciowości

Słownik języka polskiego PWN
Marynarka – Zara, bardzo stara kolekcja,
jeansy – Levi’s,
top – Intimissimi, cięty laserowo,
loafersy – H&M,
torebka – Louis Vuitton, Speedy 25,
naszyjnik z pereł – Apart,

OOTD#19
OOTD#19
Spodnie Levi's
Loafersy H&M Premium Selection