Odkąd pamiętam, moda zajmowała wyjątkowe miejsce w moim życiu. Towarzyszyła mi od zawsze. Pamiętam kiedy jako dziesięciolatka każde swoje wakacje spędzałam u Cioci pomagając w rodzinnej szwalni. Miałam wtedy jedno z najbardziej odpowiedzialnych zadań, obcinanie nitek przy skończonych już ubraniach, gotowych do sprzedaży. 😉 Myślę, że to był moment, który zaszczepił we mnie ciekawość związaną z produkcją i konstrukcją odzieży. Już wtedy bardzo ciągnęło mnie do tworzenia swoich własnych projektów. Skrojonych i uszytych specjalnie pod moje preferencje i widzimisię.

O.P design
lniana tkanina

Dwa lata temu kiedy kupiłam swoją pierwszą maszynę do szycia, nie myślałam o niej jako o narzędziu do tworzenia ubrań skrojonych specjalnie dla mnie. Moja przygoda z maszyną zaczęła się od potrzeby skrócenia zasłon do salonu. Później były poszewki na poduszki i pierwsza koszulka uszyta z szablonu, który ściągnęłam z jednej z moich ulubionych koszulek. W tym roku zaś marzyła mi się lniana sukienka w kolorze złamanej bieli. Elegancka, o pudełkowym modelu. Z pięknym, niczym nie zaburzonym, wycięciem na plecach.  Próbowałam znaleźć taki model, jaki sobie wymarzyłam, w sklepach – bezskutecznie. To było dla mnie bodźcem do stworzenia swojego własnego projektu, który o dziwo bardzo wiele mnie nauczył. Później już kupiłam tkaniny i czekałam na dłuższą chwilę wolnego czasu pomiędzy tworzeniem materiałów na mój kanał oraz pracą etatową. Z początku chciałam stworzyć formę sukienki na manekinie z użyciem docelowej tkaniny z jakiej miała być ona uszyta. Całe szczęście, że przed wykonaniem jakiegokolwiek cięcia wpadłam, na internetowego reklamę szkolenia z drapowania tkanin, które pokazało mi jak faktycznie wygląda proces tworzenia ubrań. Do tego momentu nie wiedziałam, że do tworzenia form i szablonów używa się tkaniny nazywanej perkalem.

W tym roku zaś marzyła mi się lniana sukienka w kolorze złamanej bieli.

To bawełniana tkanina, której cena jest znacznie niższa od tych, używanych do szycia ubrań. No i można po niej pisać i zawierać wszystkie potrzebne adnotacje dotyczące danego projektu. Takie jak nitka prosta, informacja o miejscu, w którym tkanina powinna być złożona. A nawet znaczniki, które uważałam za zbędne i niepotrzebne, do pewnego momentu. Szkolenie kosztowało mnie niewiele, dziesięć euro to stosunkowo mało za wszystko czego się nauczyłam w jego trakcie. Kupno szkolenia z reklamy na facebooku było moim pierwszym zakupem z jakiejkolwiek reklamy internetowej. W końcu facebook dopasował reklamy odpowiednio do mnie? Czy to ja się po prostu przełamałam? 

Spodnie – More’moi,
sweter – Zara,

O.P design
tkanina lniana
lniana sukienka
stylizacja
perkal

Kiedy już wiedziałam jak wygląda cały proces, zakasałam rękawy i wzięłam się do pracy nad swoim projektem. Perkal przyszedł do mnie z dnia na dzień. Szablon sukienki stworzyłam na manekinie, uwzględniając wycięcie na plecach oraz pudełkowy model. Następnie odrysowałam go na papierze dodając odpowiedni zapas na szwy oraz znaczniki i informacje niezbędne do odpowiedniego wycięcia elementów sukienki z docelowej tkaniny. Gotowy szablon przypięłam do tkaniny, po czym wycięłam elementy części wierzchniej oraz podszewki. Następnie pozszywałam je ze sobą, zwracając uwagę na odpowiednie miejsca szycia i sprawdzając niezliczoną ilość razy, czy aby napewno wszystko dobrze zszyłam. Tym samym, starając się uniknąć błędnych szwów, na prawej zamiast na lewej stronie sukienki. Kiedy już sukienka była odpowiednio zszyta, a szwy zaprasowane pozostało mi obrobić tkaninę u dołu oraz ją podwinąć.

szablon sukienki
lniana sukienka
szablon sukienki
O.P design
Lniana sukienka
lniana sukienka
maszyna singer
szycie sukienki
biała tkanina
szycie na maszynie
lniana sukienka
lniana sukienka
biała lniana sukienka
lniana sukienka

Końcowy projekt wyszedł dokładnie tak jak planowałam. Nie wiem czy to za sprawą manekina, który był takich samych rozmiarów jak ja, a co się okazało, przy kolejnym już projekcie, że w obwodzie klatki piersiowej jest on o 10 centymetrów większy ode mnie. Może mierząc go metrówką, trzymałam ją od końca, zamiast od początku? Z każdym kolejnym projektem uczę się coraz więcej o tworzeniu ubrań i nie ukrywam, że sprawia mi to bardzo dużo frajdy oraz pobudza moją kreatywność. W głowie mam już kolejne modele, jakie chciałabym uszyć. Jeszcze rok temu nie pomyślałabym, że będę w stanie stworzyć rzecz, którą gdzieś tam sobie wymarzyłam. A kto wie, może i kiedyś będę tworzyć takie dla innych kobiet? Może pod marką O.P design?

lniana sukienka
lniana sukienka
lniana sukienka
lniana sukienka
sukienka na wesele