Mogę wydać na torebkę dużo. Jeśli tylko mam pewność, że za 10 lat będę patrzeć na nią z takim samym, bądź większym zachwytem, z jakim patrzyłam na nią w dniu zakupu.

Zaprojektowana w 1930 roku, jako zminiaturyzowana wersja słynnej torby podróżnej Keepall, Speedy 30. Stała się zarówno pierwszą damską torebką Louis Vuitton, jak i jedną z najsławniejszych torebek wszech czasów. It-bag, torebką, którą trzeba mieć. Ze względu na jej ponadczasowy wygląd, historię jaką za sobą niesie, jak i prestiż idący w parze z marką luksusową jaką jest Louis Vuitton.  

Jak zatem pojawiła się w Speedy w rozmiarze 25? W 1959 roku Audrey Hepburn poprosiła Vuitton o zminiaturyzowanie torby podróżnej Keepall w regularnym rozmiarze do wielkości torebki. Na jej prośbę Louis Vuitton wprowadził model Speedy w rozmiarze 25, która dzięki Audrey Hepburn zyskała swoją sławę. Stając się tym samym ponadczasową torbą, uwielbianą i pożądaną przez rzesze kobiet na świecie. Tym sposobem dzisiaj Speedy jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych torebek na świecie, a w asortymencie można spotkać cztery rozmiary, które są określane długością torebki w centymetrach – 25, 30, 35, 40.

Louis Vuitton Speedy 25 Bandouliere Damier Ebene

Louis Vuitton Speedy 25 Bandouliere Damier Ebene

W 2011 roku Louis Vuitton stworzył Speedy w wersji Bandouliere dodając do niej pasek umożliwiający noszenie torebki na ramieniu oraz zmieniając zwykły zamek w zamek z dwoma suwakami.

Do każdej Speedy, tej w wersji bandouliere również, dołączana jest pozłacana kłódka z dwoma kluczykami, umożliwiająca zamknięcie torebki, zapewniając tym samym większe bezpieczeństwo  skarbów, skrzętnie chowanych w naszych torebkach.

 „elegancja, to własne sympatie, uwydatnione w dobrze dobranym do własnej osoby ubraniu”

Leopold Tyrmand

Moja miłość do Speedy nie zaczęła się od pierwszego wejrzenia. Skłamałabym pisząc, że od zawsze była to torebka, którą chciałam mieć. Speedy pojawiła się w mojej kolekcji z czystej ciekawości. Co jest w niej takiego, że kobiety ją uwielbiają? Czym potrafi zachwycać swoje posiadaczki od ponad 60 lat? 

Wróćmy do początku… czułam, że coś mnie omija. W internecie roi się od zachwytu, ochów i achów na temat Speedy – torebka, która znajduje się niemalże w kolekcji każdej kobiety ceniącej sobie drogie, luksusowe dodatki.  Nie wiedziałam, dlaczego tak się dzieje, ale czułam i miałam pewność, że coś musi być na rzeczy. Musi być konkretny powód, dla którego ten mały kuferek podbił świat.

Louis Vuitton Speedy 25 Bandouliere Damier Ebene

Beauty has so many forms, and I think the most beautiful thing is confidence and loving yourself.

Speedy znalazła się w moim posiadaniu bez większych, znacznych, ekscytacji. Jako trzecia torebka Louis Vuitton nie sprawiła tak wielkiej radości, jaką sprawił Neverfull. Nie był to model, którego wyczekiwałam, odliczając dni do jej zakupu. Pewnie dlatego, że był to model, co do którego miałam wielkie wątpliwości. Z jednej strony świadomość oglądania tej torebki u znacznej ilości kobiet wzbudzała we mnie chęć rezygnacji z zakupu, z drugiej strony ciekawość i chęć przekonania się czy faktycznie, jest czym się zachwycać.

Wybrałam Speedy 25 Bandouliere w kolorze Damier Azur, kremowej szachownicy połączonej z vachettą – skórą licową, w kolorze jasnego beżu, który z czasem oksyduje w kolor patyny. I tutaj muszę się przyznać – nie wiem co strzeliło mi do głowy, żeby decydować się na torebkę z dodatkami Vachetty. Bo ta, po dziesięciu miesiącach musiała być przeze mnie zareklamowana. W wyniku czego w moim posiadaniu znalazła się wersja kolorystyczna Damier Ebene.


Nie wiem co strzeliło mi do głowy, żeby decydować się na torebkę z dodatkami Vachetty.


Speedy jest tym modelem, z którym bez organizera ani rusz. Jej nieusztywnione dno wygina się po włożeniu kilku rzeczy, przez co torebka traci swój urok i wygląda bardziej jak luksusowy worek, niż luksusowa torebka. Na szczęście, nie zniechęciło mnie to. Ten mały-wielki kuferek okazał się być dla mnie idealnym, który zostanie ze mną na lata. Za sprawą swoich niedużych gabarytów przy jednoczesnej dużej pojemności. Jej klasyczny wygląd pasuje do wielu stylizacji, a doczepiany pasek dodaje bardziej luźnego charakteru, dając mi możliwość wyboru sposobu jej noszenia. Do ręki, na zgięciu ręki, na ramieniu czy nawet jako crossbody. Jej uniwersalność sprawia, że jest to torebka wielozadaniowa, której użytkowanie uprzyjemnia, a co uważam za najważniejszy aspekt, ułatwia mi codzienne życie. I nawet nie myślę o jej zmianie.

Louis Vuitton Speedy 25 Bandouliere Damier Ebene
Louis Vuitton Speedy 25 Bandouliere Damier Ebene

Louis Vuitton Speedy 25 Bandouliere Damier Ebene

Louis Vuitton Speedy 25 Bandouliere Damier Ebene 

Louis Vuitton Speedy 25 Bandouliere Damier Ebene

Louis Vuitton Speedy 25 Bandouliere Damier Ebene

Pomimo vachetty, która okazała się być dla mnie problematyczna, że nie obyło się bez reklamacji, pomimo nieusztywnianego dna i przymusu zakupu organizera nie wyobrażam sobie mojej garderoby bez Speedy. Luksusowego dodatku, który jest dla mnie również kawałkiem historii.

Piękno to kwestia gustu. Nie zawsze widać je na pierwszy rzut oka.

Gilbert Adair

Noszę ją, bardzo często. Jest zawsze idealnym wyborem, kiedy nie wiem jaką torebkę dobrać do mojej stylizacji. Z regulowanym paskiem pasuje idealnie do jeansów zestawionych z bluzą i sneakersami. Bez paska, do eleganckiego trencza i sztybletów.

Reklamacja Speedy, w ogóle mnie nie zraziła. Możliwość wyboru innego modelu, sprawiła, że zaczęłam się zastanawiać czy to TO, przez chwilę. Nie zajęło mi dużo czasu żeby ponownie zdecydować się na ten sam model. Wybrałam mniej problematyczny i bardziej praktyczny kolor. Pasujący do zimowych jak i letnich stylizacji.  I dzisiaj nie wyobrażam sobie, mojej garderoby bez tego ponadczasowego kuferka w kolorze Damier Ebene. Myślę, że będziemy ze sobą, długo, długo…

A gdyby pojawił się mały niedosyt, mam coś jeszcze…

Zostaw komentarz

Brak komentarzy jak do tej pory :(