W ostatnim czasie zauważam coraz większy pęd za jakością, z którą w parze, bardzo często, chodzi wysoka cena. Czy warto iść ślepo za odzieżą wysokiej jakości nie zważając na jej cenę oraz przeznaczenie? Czy połowa, a czasem równowartość, miesięcznej wypłaty przeznaczona na płaszcz wełniany to odpowiednia cena jaką powinniśmy płacić za odzież? Czy może jest to gruba przesada? Na te pytania nie ma jednej konkretnej odpowiedzi. 

Pamiętam, kiedy jako mała dziewczynka upatrzyłam sobie torebeczkę w sklepie zabawkowym. Nie pamiętam jak długo na nią zbierałam, ale do momentu jej zakupu, przy każdej możliwej okazji zaglądałam do sklepu z zabawkami z nadzieją, że ona wciąż tam jest. I przy każdej wizycie, coraz bardziej upewniałam się w tym, że to ta wymarzona torebka. Wiedziałam, że nie rzucę jej w kąt po kilku tygodniach zabawy w modnisie. W dzień otrzymania comiesięcznego kieszonkowego od dziadka, wyciągnęłam wszystkie dodatkowo uzbierane pieniądze z portfelika i ruszyłam do sklepu po moją wypatrzoną torebeczkę. Zrobiona była z tkaniny imitującej jeans, w bardzo klasycznym modelu, bez kieszonek i zbędnych aplikacji. Od zawsze miałam w sobie odrobinę minimalistki. 😉 Dzięki dwóm rączkom mogłam ją nosić do ręki i był to mój ulubiony sposób. Noszenie torebki na zgięciu łokcia, było dla mnie passé, uważałam wtedy, że tak robią Paniusie. A ja nie chciałam być postrzegana jako paniusia (do dzisiaj nie wiem co widziałam w tym złego). Służyła mi ona przez dobre trzy lata, co uważam, jest dużym wyczynem jak na siedmiolatkę i jej pierwszą styczność z modą. Pamiętam swoje zachwyty tamtą torebką i tym jak bardzo pasowała do moich stylizacji. Wtedy jako siedmiolatka uważałam, że jest idealnie. I to było dla mnie najważniejsze. 



zimowa garderoba

I tak pozostało mi do dziś. Moja oszczędność nie pozwala mi na podejmowanie pochopnych decyzji przy wyborze odzieży. Każda z nich nakierowana jest na jakość. A moja skłonność do przywiązywania się do rzeczy daje mi pewność, że mój zakup nie jest tylko chwilową zachcianką. Jak każdy mam pewne granice jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy na ciuchy. O ile 1500 zł na wełniany płaszcz, co do którego mam pewność, że posłuży mi przez lata, nie jest dla mnie dużą kwotą. O tyle przeznaczenie 600 zł na bawełnianą koszulkę do codziennego użytku jest dla mnie przesadą. Bez względu na to z jak wysokogatunkowej bawełny jest zrobiona oraz znaczkiem jakiej marki jest sygnowana. W dużej mierze cena odzieży

przez nas kupowanej jest uzależniona od naszych zarobków. Im więcej zarabiamy, tym droższe ciuchy kupujemy. Bardzo często za wysoką ceną stoi też jakość. A na nią składa się wiele rzeczy, i nie jest to tylko skład materiału. Jedną z najważniejszych składowych jest fason, który ma duże znaczenie jeśli mówimy o wygodzie. To odpowiednie skrojenie odzieży decyduje o tym, czy będzie nas ona gnieść czy wręcz przeciwnie. Kolejną składową jest grubość materiału i jego splot, który nadaje dodatkowych właściwości tkaninie. Na przykład bawełniana gabardyna, dzięki swojemu wyjątkowemu splocie jest materiałem wodoodpornym. A wiadomo, że bawełna jest surowcem, który bardzo łatwo chłonie wodę.  

Buy less.

Choose well.

Make it last.

Vivienne Westwood

Lubię wysoką jakość, lubię wygodę jaka za nią idzie. Lubię poczucie wyjątkowości kiedy noszę swój ulubiony wełniany sweter, który kosztował znacznie więcej niż planowałam na niego wydać. Natomiast świadomość cotygodniowego wrzucania do pralki t-shirtu, którego wartość znacznie przewyższa moje wynagrodzenie za dzień pracy, powodowałaby duży dyskomfort psychiczny. Wiem, że produkty o wysokiej jakości nie są niezniszczalne. Jakość w dużej mierze ma odwzorowanie w komforcie związanym z użytkowaniem konkretnej rzeczy. To czy posłuży nam przez lata zależy od sposobu w jaki obchodzimy się z danym ciuchem oraz jak o niego dbamy. 

Przy wyborze odzieży staram się zawsze znaleźć kompromis pomiędzy dobrą jakością a ceną. Oczywiście jak u każdego, zdarzają się przypadki, że tych kompromisów nie ma. Co jest w dużej mierze zależne od przeznaczenia konkretnej rzeczy. No bo… kto kupuje ciuchy o wysokiej jakości, które przeznaczone będą do pracy w ogrodzie, bądź na spacery z psem? No właśnie…

Zostaw komentarz

Brak komentarzy jak do tej pory :(