Oszczędzanie i rozsądne wydawanie pieniędzy, nigdy nie było moją mocną stroną. Kiedy dostawałam wypłatę, kompletnie nie kontrolowałam swoich wydatków. Kupowałam wszystko, co tylko wpadło mi na myśl, nie porównywałam cen, nie myślałam o rachunkach, uważałam, że oszczędności są dla ludzi, którzy boją się jutra. Wszystkie moje złe nawyki w obchodzeniu się z pieniędzmi sprawiały, że nigdy nie starczało mi do ostatniego. Wydawałam więcej, niż zarabiałam. Nie zliczę, ile razy pożyczałam pieniądze od rodziny. Dopiero po kilku latach i kilku przeczytanych książkach, dotarło do mnie jak wiele nieodpowiednich mechanizmów, które były we mnie wykształcone, sprawiało, że byłam idealnym konsumentem. Wydającym i niemyślącym. Poniżej, zebrałam wszystkie z nich. Czy któryś z nich pasuje też do Ciebie?

1. Nie kontrolujesz swoich wydatków

Uważasz, że pieniądze nie są ważne w życiu, więc szkoda zaprzątać sobie nimi głowę. Wydajesz, zarabiasz, wydajesz, zarabiasz i kompletnie tego nie kontrolujesz. Nie wiesz, ile wydajesz na jedzenie, ile na rachunki, a ile na rozrywkę.

2. Puszczasz pieniądze z dymem

Przykra prawda jest taka, że wszelkie uzależnienia są kosztowne zarówno dla naszego portfela, jak i dla zdrowia. Kiedy byłam nastolatką i wszyscy moi rówieśnicy próbowali papierosów, ja miałam w sobie myśl, że wolę kupić sobie jakiś ładny ciuch niż wydać kieszonkowe na coś, co podniesie mój „status społeczny” wśród koleżanek.

3. Jesteś królową promocji

Promocje i czasowe obniżki, to świetnie przemyślany element marketingu, którego celem jest, żebyś wydawała i nie zastanawiała się nad tym, czy tego potrzebujesz. Nikt z nas nie lubi zapachu okazji przechodzącej koło nosa. Dziwnym zbiegiem okoliczności, promocje pojawiały się zawsze, kiedy uważałam, że niczego już nie potrzebuję, pokazując mi, że jednak jeszcze czegoś nie mam, a muszę mieć.

4. Chcesz mieć wszystko tu i teraz

To powód, który idealnie współgra z zakupami pod wpływem emocji. Jeżeli coś Ci się spodoba, od razu to kupujesz, jeżeli masz na coś ochotę, od razu po to idziesz. Potrafisz wiele rzeczy odłożyć na później, ale nie zakupy i wydatki. Każda próba odłożenia jakiegoś zakupu sprawia, że czujesz się źle z myślą, że odmawiasz sobie jakiejś przyjemności.

Portfel Louis Vuitton Zoe leżący na gazecie Dior

5. Bawisz się, jakby jutra miało nie być

Imprezy, podróże, restauracje. Wszystko jest dla ludzi, tylko wtedy kiedy jest dozowane w odpowiednich ilościach. Regularne imprezy, podróże czy wyjścia do restauracji są dość kosztownymi rozrywkami. Jeśli miewasz problemy z pieniędzmi, może zamiast kolejnej imprezy na mieście warto zamienić ją na spotkanie ze znajomymi w domu? A zamiast wyjścia na kolację do restauracji ugotować coś wspólnie we własnym domu?

6. Nie szukasz niższych cen

I nie mam na myśli tutaj kupowania tańszych, zwykle gorszej jakości odpowiedników, produktu, który chcesz kupić. Bardziej chodzi mi o sprawdzanie cen konkretnego produktu w wielu, różnych miejscach, jeszcze przed sięgnięciem po swój portfel i podjęciem decyzji o zakupie. Warto szukać niższych cen.

7. Taniej nie znaczy lepiej

Obserwując przez dłuższy czas nawyki bliskich mi osób, zauważam jedno bardzo złudne przekonanie, że kupując droższy produkt, płaci się tylko za markę. Prawda jest taka, że w większości przypadków wyższa cena idzie w parze z jakością produktu. A jakość odpowiada za komfort oraz czas użytkowania. Kilka razy, próbując zaoszczędzić na konkretnym produkcie, wybierałam jego tańszy zamiennik, który psuł się zaraz, kiedy minął termin gwarancji.

8. Oszczędzanie jest dla słabych

Ostatnim z powodów, które skutecznie odwodziły mnie od oszczędzania pieniędzy, była myśl, że przecież ja nie potrzebuję oszczędności. Zawsze jakoś sobie poradzę. Dzisiaj, będąc mądrzejszą o kilka lat, przyznam, że ja po prostu nie miałam dobrego powodu do oszczędzania. Owszem, kiedy planowałam jakiś większy wydatek, byłam w stanie odłożyć konkretną sumę i przychodziło mi to z wielką łatwością. Natomiast bardzo trudne było dla mnie oszczędzanie dla samej idei. Nie byłam na tyle świadoma, że oszczędności z czasem mogą same zarabiać, że dadzą mi poczucie bezpieczeństwa w trudnych momentach.

Patrząc dzisiaj na młodszą siebie, jedyne czego żałuję, to tych zbędnych i zupełnie niepotrzebnych wydatków, które zamiast zasilać konto innych, mogły lądować na moim. Wydatków, które z upływem czasu okazały się nie, aż tak konieczne, jak myślałam na samym początku. Powyższe powody to jedne z wielu, przez które często narzekałam na brak pieniędzy. Może, któryś z nich jest także Twoim powodem?